Moja lista blogów

  • Co kraj to obyczaj - *23 kwietnia przeprowadziłam lekcję w liceum w Wyrzysku na temat Maroka. * *Pomysł na lekcję był spontaniczny.* *Lekcja miała przekazać informacje o Marok...
    5 lat temu

środa, 28 grudnia 2011

Express

W Maroko zabroniono publikacji  24 grudnia 2011 numeru specjalnego tygodnika "L'Express" poświęconemu głębokiej analizie cywilizacji arabskiej, ponieważ umieszczono w nim obrazy proroka Mahometa.

Muzułmanie wierzą, że każde przedstawianie obrazu proroka jest obrazoburcze.
Pozostaje pytanie o granice wolności słowa, wolności religijnej i cenzury prasy w Maroko.

sobota, 17 grudnia 2011

Minął rok

Dziś mija rocznica wydarzenia, które zapoczatkowało tunezyjską rewolucję, 17 grudnia 2010 roku Mohammed Bouazizi- 26 letni sprzedawca owoców w Sidi Bouzid, dokonał samospalenia w akcie rozpaczy po tym jak policja municypialna skonfiskowła mu wózek z owocami, o wartości 200 dolarów. Desperacki czyn młodego człowieka był impulsem, króre zaprowadził Tunezyjczyków na ulice, by domagać się pracy, demokracji, wolności sowa, by zaprotestować przeciwko korupcji i nepotyzmowi dyktatorskich rządów Ben Alego. 
Protesty społeczne przeszły na cały kraj, Ben Ali uciekł 14 stycznia do Arabii Saudyjskiej. 
W pażdzierniku odbyły się w Tunezji wolne wybory.

Rok po wybuchu rewolucji tunezyjskiej mieszkańcy południowej częsci  kraju (w Gafsa, Sidi Bouzid) mówią z goryczą, że nic się nie zmieniło, że rewolucja została im odebrana. Na południu Tunezji brakuje infrastruktury, dróg, szpitali. Mieszkańcy tych regionów mają nadzieję, że politycy dotrzymają słowa i że rozpoczną sie tam w końcu oczekiwane inwestycje. 

Pomnik wózka Bouazizi, Żródło:AFP
Dla wielu Tunezyjczyków problemy ekonomiczne wciąż pozostają te same, część społeczeństwa jest zniecierpliwiona obecną sytuacją: w głebi kraju wciąż występuje wysokie 40% bezrobocie, gospodarka jest bliska recesji. Nowy rząd, aby zapobiec kolejnym wielkim protestom społecznym musi zadbać o sytuację gospodarcza w kraju, dlatego też prezydent Mazrouki poprosił o 6 miesięczny rozejm społeczno-polityczny.


Materiał zaczerpniety z : http://www.rfi.fr/afrique/20111217-tunisie-immolation-bouazizi-printemps-jasmin-sidi-bouzid-faidha-hamdi

środa, 14 grudnia 2011

Tunezja z premierem Jebali

Prezydent Tunezji Moncef Mazrouki wyznaczył pana Hamadi Jebali na stanowisko nowego premiera rządu Tunezji.  Jebali to numer 2 w zwycięskiej partii Ennahda, za Ben Alego osadzony był w więzieniu przez 15 lat za "przynależność do nielegalnej i spiskowej organizacji". Urodzony w 1949 roku, inżynier energii solarnej, był dziennikarzem i jednym z założycieli partii MTI (Mouvement de tendance islamique- Ruch tendencji islamskiej), która w 1989 roku przekształciła się w Ennahde. Pan Jebali to postać historyczna islamskiego ruchu tunezyjskiego, sam siebie umiejscawia w nurcie reformistycznym Ennahdy, która tak na prawdę jest targana przez kilka tendencji. W styczniu po "rewolucji tunezyjskiej" spotkał się w Waszyngtonie z władzami amerykańskimi, którym przekazał zapewnienia o demokratycznym nurcie swojej działalności. W Tunezji zapewniał inwestorów i polityków tunezyjskich, że jego partia jest zaangażowana w "nieodwracalny proces demokratyczny".

Na zdjęciu premier Jebali. Źródło: AFP

           

poniedziałek, 28 listopada 2011

Marokańczycy wybrali nowy parlament

Abdeljalil Bounhar / The Associated Press
Wybory parlamentarne w Maroko wygrała partia PJD (Parti de la justice et du developmment- Partia Sprawiedliwości i Rozwoju). Otrzymała ona 107 miejsc na 395 w izbie niższej parlamentu. Partia ta określa siebie za umiarkowaną, opowiadającą  się za walkę z korupcją i popierającą monarchię.  Frekwencja w wyborach wyniosła 45% i była wyższa od ostatnich wyborów. Marokańczycy głosowali na PJD, gdyż nigdy wcześniej nie rządziła i dawała nadzieję głosującym na oczekiwane zmiany.  Na czele PJD stoi Abdelilah Benkirane, który zostanie desygnowany przez króla Mohammeda VI na premiera kraju. System parlamentarny w Maroko wymaga, aby wygrana partia zawiązała koalicję. Drugie miejsce w wyborach osiągnęła dotychczas rządząca centroprawicowa partia Istiqual z 60 deputowanymi i to właśnie z nią będzie prawdopodobnie koalicja. Partia zajmująca trzecie miejsce w wyborach RNI (Rassemblement national des independants- Zgromadzenie narodowe niezależnych) wykluczyła koalicję z PJD.
                    Na zdjęciu Abdelilah Benkirane. Abdeljalil Bounhar / The Associated Press

Wielu uważa PJD za partię islamistyczną, oni sami siebie  za partię otwartą i umiarkowaną, nawiązującą do religii. Wygrana PJD to efekt, tego co stało się w Tunezji, gdzie wygrała islamistyczna partia  Ennahdha . Były to przyspieszone wybory wynikłe na fali „arabskiej wiosny”. Król Maroka Mohammed VI, aby zapobiec oskarżeniom o brak zmian w kraju  zainicjował referendum, które odbyło sie 1 lipca br, wtedy uzyskano zgodę na to, że ma powstać nowa konstytucja. Dotychczas w Maroko odbywały się demonstracje żądające zmian i ograniczenia władzy królewskiej, działające pod nazwą Ruch 20 lutego, nie doprowadziły one jednak do masowych wystąpień, gdyż większość Marokańczyków uważa króla za gwaranta ich tożsamości narodowej.

czwartek, 17 listopada 2011

Tunezja: wyniki wyborów

W Tunezji ogłoszono oficjalne wyniki wyborów do Zgromadzenia Narodowego, które zajmnie się utworzeniem nowej Konstytucji . Najwięcej mandatów zyskał ruch islamistyczny Ennahdha zdobywając 89 na 217 miejsc dowodzony przez szejka Racheda Ghannouchi.
Na drugim miejscu uplasował się CPR na czele z obrońcą praw człowieka Moncefem Marzouki z 29 miejscami. Pan Marozuki jest z wykształcenia lekarzem i  uzyskał mandat zwycięskich partii na tymczasowy urząd prezydenta Tunezji.
Trzecią siłą została ku zaskoczeniu wielu  Al Aridha Chaâbia z 26 miejscami. Partia ta została założona przez biznesmena i właściciela stacji telewizyjnej Hachémi Hamdi.  Za tymi trzema uplasowały się partie z lewej strony sceny politycznej określane za demokratów :  Ettakatol, PDP i  Pôle moderniste.
Frekwencja wyborcza wyniosła 54%. Z 7,5 miliona uprawnionych obywateli do urn poszły 4.
Były to pierwsze wolne wybory w Tunezji, zagraniczni obserwatorzy dobrze ocenili organizację wyborów mimo kilku incydentów. 22 listopada odbędzie się pierwsze posiedzenie nowego parlamentu.

Źródło:http://fr-ca.actualites.yahoo.com/tunisie-les-résultats-définitifs-des-élections-confirment-la-152427885.html





wtorek, 15 listopada 2011

Wybory w Maroko

Trzy tysiące manifestantów protestowało w niedzielę 13.11 w Casablance wzywając mieszkańców Maroka do bojkotu wyborów parlamentarnych. Protesty te odbyły się w czasie wizyty delegacji Zgromadzenia Parlamentarnego Rady Europy, która wyraziła niepokój co do frekwencji w wyborach oraz co do przebiegu kampani wyborczej, wywołującej mało entuzjazmu ze strony wyborców. Marokańczycy nie wierzą, że te wybory moga coś zmienić, głosując na rząd, który nie ma realnej władzy. Ruch 20 lutego powstały na fali arabskiej wiosny odrzucił reformy zaproponowane przez króla, uważając je za "parodię demokracji".

poniedziałek, 14 listopada 2011

Marrakesz- gaj palmowy w Marrakeszu zagrożony przez napływ turystów

Obszerny tysiącletni gaj palmowy w Marrakeszu na południu Maroka jest w wielkim niebezpieczeństwie: niedobór wody, przyspieszona urbanizacja, ogromne projekty turystyczne i pola golfowe zagrażają przeżyciu tej oazy. Ambitny program ochrony chce temu zapobiec.

Dziesięć wieków po swoich narodzinach, ta oaza- jedno z najpiękniejszych miejsc w Maroko, cierpi dzisiaj z powodu nasilonego spustoszenia przez człowieka i klimat.
Według ekspertów ta oaza bogata w setki tysięcy palm rozciągająca się na 16 tysiącach hektarów, straciła 30 % swojej powierzchni w przeciągu 20 lat.
Eksperci podkreślają, że lokalizacja od kilkunastu lat w sercu oazy i w pogardzie dla środowiska wielkich projektów turystycznych, które pobierają ogromne ilości wody doprowadzają do degradacji plantacji i niszczą równowagę ekologiczną.
„ Przedsięwzięcia turystyczne, mimo wszystkich dobrych stron, które generują, zabierają ogromne ilości wody. To ma negatywny efekt na równowagę ekologiczną”- wyznał AFP Nour-Eddine Laftouhni, hydrolog z Wydziału Nauk w Marrakeszu.
„Osobiście uważam nieracjonalne powiększanie pól golfowych za zbrodnię”- dodaje z żalem.

Nazwane ,,miastem brunatno-czerwonym” ze względu na szczególny kolor jego zabudowań- Marrakesz jest miastem najbardziej popularnym wśród turystów i Marokańczyków.

Na szczęście dla spacerowicza miłującego przyrodę, oddalone góry, które otaczają miasto i mogą być podziwiane z centrum miasta tworzą pocztówkowy pejzaż.
Jednakże miasto liczy dziś 10 pól golfowych, w tym 2 w samym gaju palmowym i dziesiątki innych czekające na pozwolenie, nawet jeśli wykorzystują dużo wody.
Sukces turystyczny tego miejsca spowodował, że słynny Club Med buduje się z trzema basenami i swoim polem golfowym wewnątrz gaju palmowego.

Silny kontrast z tym kto sobie przypomina, że nazwa tego miasta, utworzonego w 1062 roku i zbudowanego przez Youseffa Ibn Tachfina, pierwszego władcy Almorawidów zachęca do marzeń.
„Marrakesz” pochodzi od berberyjskiego słowa „amour” który oznacza „kraj” i „Akouch” który oznacza ‘’Bóg”, co daje „ziemię Boga” czy „ziemię świętą” lub według innej lokalnej dialektyki „ziemię przejazdu”.
Ten sen wydaje się ukradziony w dobie, gdy miasto liczy ponad milion mieszkańców z olbrzymią liczbą hoteli, mnóstwem basenów i riad (tradycyjnych domów budowanych wokół wewnętrznego podwórza).
Część riad zostało kupionych i odnowionych przez rdzennych Marokańczyków i bogatych obcokrajowców popychając warstwy mniej faworyzowane populacji ku wnętrzowi miasta. Ten smutny stan rzeczy wywołuje coraz bardziej liczne uczucie żalu i nostalgii mieszkańców gaju palmowego.
„ Źródło przechodziło nawet tutaj, gdzie stoję. Przedtem był strumień. Było źródło tutaj, inne obok. W każdym miejscu wychodziły źródła. Ale od dnia, kiedy oni rozpoczęli konstruować wille i hotele woda odeszła.To koniec” - oburza się Boujemaa, mieszkaniec gaju palmowego.
Na szeroką skalę plan został stworzony dla ochrony oazy przez władze lokalne w 2007 roku, z celem zasadzenia 430 tysięcy palm w ciągu roku.
„Dzięki zakładowi przerobu zużytej wody, otwartej w 2010 roku i studni, które już funkcjonują, duże ilości wody będą dostępne”- precyzuje Abdelilah Mdidech, dyrektor programu ochrony gaju palmowego, pilotowanego przez „Fundację Mohammeda VI dla środowiska”.
Setki robotników jest codziennie aktywnych, aby zasadzić nowe palmy i utrzymać te, które się starzeją. „Mamy już 415292 młode palmy(...) i tutaj sadzonki dobrze rosną, z zielonymi liśćmi i dobrą koroną"- dodaje M. Mdidech.
Ten ostatni jest realistą ale optymistycznym: „Wiem, że nie mamy środków, zwłaszcza jeśli chodzi o wodę, aby zrobić z tego bujny gaj palmowy. Trzeba być realistą”.
„Ale dzięki temu projektowi, mogę powiedzieć, że oaza zostanie uratowana. Jestem optymistą”.

tłumaczenie z dnia 14.11.11 z fr ze strony: http://fr-ca.actualites.yahoo.com/maroc-la-palmeraie-marrakech-menacée-par-les-excès-222602146.html

wtorek, 4 października 2011

Marokańskie TGV

TGV - szybki pociąg technologii francuskiej powstanie w Maroko. Ma polączyć Tanger z Casablanką i przebiegać przez Rabat.

Powstanie TGV ma swoich przeciwników jak i zwolenników, przy czym tych drugich jest wiecej. TGV napawa dumą, bo to pierwsza taka technologia na kontynencie afrykańskim.

Niektórzy sugerują, że po tym jak Maroko zrezygnowało kilka lat wcześniej z francuskich szybowców na rzecz amerykańskich, tym razem w ramach przyjażni chetniej przystało na zainwestowanie kapitału francuskiego w budowę szybkiej kolei . Ma to wymiar pragmatyczny-firmy francuskie w dobie kryzysu znalazły rynek do rozwoju i zatrudnienia.

29.09 prezydent Francji Nicolas Sarkozy przebywał z wizytą w Maroko w Tangerze, by ogłosić budowę linii TGV do Casablanki, ma ona powstać do roku 2015.

środa, 31 sierpnia 2011

Wybory w Maroko

Przyspieszone wybory parlamentarne, wynikające z przeprowadzonego 1 lipca referendum ograniczajęcego władzą króla odbędą się jednak 25 listopada. Ogłosił to minister spraw wewnętrznych po konsultacjach z 20 partiami politycznymi. Wkrótce zostanie ogłoszony przez parlament dekret o przeprowadzeniu wyborów właśnie tego dnia.

czwartek, 11 sierpnia 2011

Tendencje: słońce, morze i lifting

Marcela pochodzi z Hiszpanii, te wakacje spędza w Maroko, nie z powodu plaż, tylko dla klinik chirurgii estetycznej. Coraz większa liczba osób z zagranicy jak ona przyjeżdża do Maroka z powodu niskich cen operacji plastycznych, jakości obsługi i stabilizacji kraju.

Marcela ma 31 lat i 3 dzieci, chciałaby sobie zrobić lifting brzucha. Chce się poddać tej operacji, żeby się utrzymać w swojej branży. Tutaj operacja kosztuje 2500 euro, trzy razy mniej niż w Hiszpanii. Jest ostrożna, woli sprawdzić na miejscu klinikę, czy wszystko jej odpowiada, a nie kupować pakietu przez Internet. Jest zadowolona z kliniki, którą sprawdziła w Maroko.

Maroko znane ze swoich pięknych miejsc, swojej kuchni, czy plaż stało się od kilku lat tak samo jak Tunezja krajem rozwijającej się turystyki medyczno-chirurgicznej. Najwięcej klinik chirurgii plastycznej jest w Casablance i Rabacie. Na około 1000 czy 1200 operacji rocznie w Maroko od 10 do 15 % wykonywane jest na osobach z zagranicy.

W statystykach operacji co ciekawe na jednego mężczyznę przypadają trzy kobiety według "Société marocaine de chirurgie plastique, reconstructrice et esthétique" (SMCPRE).
Jakim operacjom poddają się najczęściej mężczyźni, są to: operacje nosa, przeszczep włosów, liposukcje, ale i coraz bardziej popularne powiększanie penisa przez użyciu najnowszych technik (wstrzykiwanie tłuszczu ). Tak więc nie tylko kobiety poddają się kultowi boskiego ciała.

źródło z franc. : http://fr-ca.actualites.yahoo.com/soleil-mer-et-lifting-au-maroc-174130129.html

niedziela, 7 sierpnia 2011

Przyspieszone wybory parlamentarne w Maroku?

Król Maroka chciałby, aby przyspieszone wybory parlamentarne odbyły się w październiku, aby wprowadzać zapowiedziane reformy. Być może chodzi też o to, żeby usatysfakcjonować opozycję , która apeluje o działania przeciwko korupcji i o więcej władzy w przyszłym parlamencie.
Wybory parlamentarne są organizowane w Maroko od 50 lat, ale głównie są uważane za fasadę. Władza pozostaje w rękach monarchy i jego dworu.
Minister spraw wewnętrznych po rozmowach z partiami ustalił, że wybory mogą odbyć się 7 października, a nie we wrześniu 2012 roku.
Jeden z profesorów nauk politycznych w Rabacie stwierdził, ze przyspieszone wybory mogą uspokoić ulicę jeśli władze „ dadzą dowód większej determinacji w walce przeciwko korupcji i poprzez zapobieganie, aby osoby oskarżone o malwersacje kandydowały w wyborach.”
Mohand Laenser (lider partii Mouvement populaire, Ruchu ludowego- partii koalicyjnej) wątpi że te wybory zmienią stosunek Marokańczyków do polityki; gdyż nie można łatwo zmienić mentalności kandydatów i wyborców w jeden rok, to wymaga czasu, lat.
Marokańczycy chcą jednak wolnych i przejrzystych wyborów. Omar Radi z Ruchu 20 lutego stwierdza że: „ Pałac ma swój interes, aby zatrzymać te same osoby, aby wciskać tą ideę dominującą w głowach Marokańczyków, że nie można ufać partiom i tylko jedynie Król jest godny naszego zaufania.”
Wiele partii politycznych niepokoi rola partii Autentyczność i Nowoczesność, która skorzystała z pomocy Pałacu i ministra spraw wewnętrznych, od swojego utworzenia w 2008 roku.
Natomiast prasa ekonomiczna jest za przyspieszonymi wyborami, aby przełamać narastający pesymizm i stagnację.

http://fr.news.yahoo.com/des-élections-anticipées-au-maroc-en-octobre-signe-164457326.html

niedziela, 31 lipca 2011

Orędzie króla Maroka

Przemówienie króla Maroka z okazji Święta Tronu, które miało miejsce 30 lipca:
- postulat otwarcia granicy z Algierią
- postulat wcielenia w życie nowej konstytucji przez nowo utworzony parlament

piątek, 29 lipca 2011

Maroko - żałoba po tragedii

Złe warunki atmosferyczne doprowadziły do wypadku samolotu wojskowego na południu kraju. 26 lipca o 10.00 czasu GMT śmierć ponieśli wszyscy pasażerowie samolotu typu Herkules C-130. Na pokładzie było 9 członków ekipy, 60 wojskowych i 12 cywili. Jest to najbardziej tragiczny wypadek w historii lotnictwa wojskowego w Maroko. Żałoba narodowa została ogłoszona na trzy dni.

niedziela, 24 lipca 2011

Maroko : żołnierz zabity na granicy algierskiej

Żołnierz marokański został zabity w piątek 22 lipca podczas starcia z uzbrojonymi mężczyznami, którzy wtargnęli do Maroka przez granicę z Algierią.
Osoby te to prawdopodobnie islamiści. Po starciu ze strażnikami granicznymi wycofali sie w góry.
Marokański minister spraw wewnętrznych stwierdził, że osoby te znajdowały się obok miasta Jrada na wschodzie Maroka przestawiając się w domostwach jako muhadżedini algierscy. Przybyli tam prawdopodobnie, aby zaopatrzyć się w żywność.
Granica lądowa między dwoma państwami została zamknięta w 1994 roku, z powodu zamachu islamistów w Marrakeszu, w który wg Maroka miały być powiązane tajne służby algierskie.


Źródło: http://fr.news.yahoo.com/maroc-soldat-tué-affrontement-groupe-armé-121935417.html

środa, 20 lipca 2011

Próba destabilizacji ?

W poniedziałek 18 lipca premier Tunezji ogłosił, że miał miejsce spisek polityczny, który zamierzał przeszkodzić wyborom, które są przewidziane na październik. Starcia z policją, które miały miejsce w centrum i na północy Tunezji przyczyniły się do śmierci nastolatka.
W Sidi Bouzid podczas manifestacji z niedzieli na poniedziałek „od przypadkowej kuli” zginął 14-letni chłopiec, a dwie inne osoby zostały poważnie ranne.
O wywołanie zamieszek premier oskarżył grupy ekstremistów religijnych, skrajną lewicę, jak i prawicę. Zaapelował do Tunezyjczyków, aby stawili czoło tym problemom, gdyż „rząd sam sobie z tym nie poradzi.” Zaapelował też do prasy, aby nie podburzała nastrojów społecznych poprzez bezpodstawne plotki.


żródło: http://fr-ca.actualites.yahoo.com/tunisie-le-gouvernement-dénonce-une-tentative-déstabilisation-173431411.html

sobota, 16 lipca 2011

O reformy w Tunezji...

15 lipca policja tunezyjska użyła gazu łzawiącego, aby rozproszyć manifestantów, którzy domagali sie przyspieszenia reform w Tunezji. Więcej niż 700 osób zgromadziło się na placu Casbah w Tunisie, gdzie mieści się siedziba premiera Béji Caïd Essebsi.
Manifestacje miały tez miejsce w Sidi Bouzid, gdzie w grudniu zabił się Mohamed Bouazizi, którego akt samospalenia był iskrą, który rozpalił rewolucję tunezyjską.
„Ludzie są rozwścieczeni. Nic się nie zmieniło i frustracja pozostała u wszystkich”,powiedział agencji Reuters, jeden z protestujących Mehdi Allarchana.


Tarek Amara, Olivier Guilleman dla służb francuskich.

Źródło http://fr.news.yahoo.com/manifestations-en-tunisie-contre-la-lenteur-des-réformes-173119017.html

sobota, 9 lipca 2011

Nie dla islamizmu.

Przeciwko wzrostowi tendencji islamistycznej w Tunezji zaprotestowały stowarzyszenia laickie. 

W imię "obrony wolności i przeciwko przemocy"  7 lipca odbyły się dwa marsze w Tunisie i w Sousse. 

Jak mówi Mohammed Ali Farah  lekarz i członek stowarzyszenia Lam Echam:

Wiele partii, które konkurują w wyborach do konstytuanty nie chce wchodzić w logikę starcia z ekstremistami, aby nie zaszokować ludności. „

26 czerwca islamiści wtargnęli do kina w Tunisie i przerwali projekcję filmu Nadii el-Fani na temat laickości : "Ni Allah, ni Maitre" ( Ani Allah, ani Pan).

źródło: http://www.rfi.fr/afrique/20110708-associations-tunisiennes-manifestent-contre-montee-islamisme

wtorek, 5 lipca 2011

Maroko: rewolucja pod dyktando króla

1 lipca odbyło się referendum w sprawie wprowadzenia nowej konstytucji, zaproponowanej przez króla Mohammeda VI. W głosowaniu wzięło udział 72 % Marokańczyków (przy czym absencja w największych miastach wyniosła 50%), w głosowaniu  98 % opowiedziało się na „tak”. Wynik referendum wskazuje, że był to plebiscyt popularności dla Mohammeda VI. Młodzi kontestatorzy "Ruchu 20 lutego", którzy wzywali do bojkotu tego referendum przegrali.

Wprowadzenie nowej konstytucji to zmiana symboliczna. Król uzyskuje takie uprawnienia jakie ma prezydent w Republice Francuskiej: za propozycją premiera mianuje ministrów, przewodniczy Radzie Ministrów, może rozwiązać parlament;  przekazuje orędzia. Rządzi polityką zagraniczną i obronną kraju. Od osobowości premiera zależy jego mniej lub większa autonomia. Ponadto nie ma mowy już o rządzie „bis” w ścisłym otoczeniu króla ( jak było za Hassana II).

Większe zmiany są w domenie światopoglądowej, w zapisie, że „Islam jest religią państwową, która gwarantuje wszystkim wolność wyznania''. Wielką nowością jest fakt, że władza polityczna króla nie jest powiązana z jego władzą religijną. 

Nie wiadomo, kiedy zostanie ta konstytucja wprowadzona w życie i czy tylko ona pozostanie po arabskiej rewolucji ?

Źródło: Le Point

http://www.lepoint.fr/chroniqueurs-du-point/mireille-duteil/maroc-la-revolution-sous-la-houlette-du-roi-05-07-2011-1349314_239.php

niedziela, 12 czerwca 2011

Przegląd cotygodniowy

Maroko

5 czerwca w niedzielę tysiące młodych ludzi protestowało na ulicach Maroka. Największe demonstracje miały miejsce w Casablance i Rabacie. Manifestacje te odmiennie do wcześniejszych odbyły się pokojowo, bez użycia siły ze strony służb porządkowych . W Maroko zwolennicy zmian, wpisujący się w ruch "Arabskiej Wiosny Ludów "zrzeszeni są w ruch „20 lutego”.  Ruch ten walczy o demokrację w kraju , chce aby umniejszyć władzę króla Mohammeda VI.

Czy nadejdą oczekiwane zmiany?

9 marca tego roku król Maroka zapowiedział, że nastąpią reformy. Powstała specjalna komisja konstytucyjna, która ma przedstawić królowi w połowie czerwca założenia zmian. Ma zostać wprowadzona nowa konstytucja, która ma przede wszystkim zmniejszyć władzę monarszą na rzecz uprawnień premiera i wprowadzić trójpodział władzy.

niedziela, 5 czerwca 2011

Piłka nożna: Maroko wygrywa z Algierią

Wczoraj tj 4 czerwca br odbył się w Marrakeszu mecz między reprezentacją Maroka a Algierią w ramach eliminacji do mistrzostw Pucharu Narodów Afryki, które odbędą się w 2012 roku.  Królestwo Maroka pokonało Algierię aż 4:0. Po tak druzgocącej porażce trener Algierii poddał się do dymisji. We wcześniejszym starciu to Algieria była górą, bo wygrała z Marokiem 1:0. Z historii meczów na finałach Pucharu Afryki Algieria występowąła 14 razy, Maroko natomiast 13. Czy więc Maroko wyrówna tą statystykę?

Często to sport jest wyznacznikiem nastrojów społecznych i wywołuje wielkie emocje.

 

Maroko i Algieria mają ze sobą skomplikowane stosunki polityczne:  w latach  60 tych XX wieku miał miejsce konflikt graniczny miedzy obydwoma państwami. Algieria oskarżana jest ponadto o wspieranie ruchu niepodległościowego w Saharze Zachodniej.

 

Granica lądowa między Algierią i Marokiem jest zamknięta, lecz w obecnym czasie pojawiła się wola obu stron do złagodzenia polityki granicznej. Algierii zależy na tym, by polepszyć obustronne relacje i rozwinąć sektor turystyczny.

Obserwatorzy