Moja lista blogów

  • Co kraj to obyczaj - *23 kwietnia przeprowadziłam lekcję w liceum w Wyrzysku na temat Maroka. * *Pomysł na lekcję był spontaniczny.* *Lekcja miała przekazać informacje o Marok...
    5 lat temu

wtorek, 3 stycznia 2012

Maroko ma oficjalnie nowy rząd

3 stycznia nowy rząd Maroka został wyznaczony przez króla Mahomeda VI. Wygrana partia PJD otrzymała 12 ministerstw na 30 obsadzonych, ale bez tek ministrów spraw wewnetrznych i obrony. Przypadły jej natomiat m.in sprawy zagraniczne i ministerstwo sprawiedliwości.
PJD (107 posłów) i konserwatyści z Istiqual (60) tworzą koalicję z Ruchem Ludowym- Mouvement Populaire: MP (32) i Partią Rozwoju i Socjalizmu- Parti du Progres et du socialisme: PPS (18 ).
PJD to partia islamistyczna, która jeszce nie rządziła w Maroko. Premier Abdelillah Benkirane zadeklarował agencji francuskiej AFP : "Nasz rząd będzie respektował wszystkie zobowiazania, które podpisało Maroko, szczególnie na arenie międzynarodowej. My zrobimy również wszystko, aby polepszyć warunki życia naszych mieszkańców."
W nowym rzadzie znalazła się tylko jedna kobieta. Jest to Bassima Hakkaoui (PJD) jako minister do spraw społecznych: solidarności, kobiet, rodziny i rozwoju społecznego.
6 ministerstw przypadło dotychczas rządzacej parti Istiqual. 
Według obserwatorów walka z bezrobociem i polepszenie życia mieszkańców Maroka będzie ważnym zadaniem tego rządu.

Nowa konstytucja zaaprobowana przez Marokańczyków w referendum w lipcu 2011 roku wzmocniła pozycję premiera rządu. Jest on desygnowany spośród partii, która uzyskała najwięcej głosów w wyborach. 

środa, 28 grudnia 2011

Express

W Maroko zabroniono publikacji  24 grudnia 2011 numeru specjalnego tygodnika "L'Express" poświęconemu głębokiej analizie cywilizacji arabskiej, ponieważ umieszczono w nim obrazy proroka Mahometa.

Muzułmanie wierzą, że każde przedstawianie obrazu proroka jest obrazoburcze.
Pozostaje pytanie o granice wolności słowa, wolności religijnej i cenzury prasy w Maroko.

sobota, 17 grudnia 2011

Minął rok

Dziś mija rocznica wydarzenia, które zapoczatkowało tunezyjską rewolucję, 17 grudnia 2010 roku Mohammed Bouazizi- 26 letni sprzedawca owoców w Sidi Bouzid, dokonał samospalenia w akcie rozpaczy po tym jak policja municypialna skonfiskowła mu wózek z owocami, o wartości 200 dolarów. Desperacki czyn młodego człowieka był impulsem, króre zaprowadził Tunezyjczyków na ulice, by domagać się pracy, demokracji, wolności sowa, by zaprotestować przeciwko korupcji i nepotyzmowi dyktatorskich rządów Ben Alego. 
Protesty społeczne przeszły na cały kraj, Ben Ali uciekł 14 stycznia do Arabii Saudyjskiej. 
W pażdzierniku odbyły się w Tunezji wolne wybory.

Rok po wybuchu rewolucji tunezyjskiej mieszkańcy południowej częsci  kraju (w Gafsa, Sidi Bouzid) mówią z goryczą, że nic się nie zmieniło, że rewolucja została im odebrana. Na południu Tunezji brakuje infrastruktury, dróg, szpitali. Mieszkańcy tych regionów mają nadzieję, że politycy dotrzymają słowa i że rozpoczną sie tam w końcu oczekiwane inwestycje. 

Pomnik wózka Bouazizi, Żródło:AFP
Dla wielu Tunezyjczyków problemy ekonomiczne wciąż pozostają te same, część społeczeństwa jest zniecierpliwiona obecną sytuacją: w głebi kraju wciąż występuje wysokie 40% bezrobocie, gospodarka jest bliska recesji. Nowy rząd, aby zapobiec kolejnym wielkim protestom społecznym musi zadbać o sytuację gospodarcza w kraju, dlatego też prezydent Mazrouki poprosił o 6 miesięczny rozejm społeczno-polityczny.


Materiał zaczerpniety z : http://www.rfi.fr/afrique/20111217-tunisie-immolation-bouazizi-printemps-jasmin-sidi-bouzid-faidha-hamdi

środa, 14 grudnia 2011

Tunezja z premierem Jebali

Prezydent Tunezji Moncef Mazrouki wyznaczył pana Hamadi Jebali na stanowisko nowego premiera rządu Tunezji.  Jebali to numer 2 w zwycięskiej partii Ennahda, za Ben Alego osadzony był w więzieniu przez 15 lat za "przynależność do nielegalnej i spiskowej organizacji". Urodzony w 1949 roku, inżynier energii solarnej, był dziennikarzem i jednym z założycieli partii MTI (Mouvement de tendance islamique- Ruch tendencji islamskiej), która w 1989 roku przekształciła się w Ennahde. Pan Jebali to postać historyczna islamskiego ruchu tunezyjskiego, sam siebie umiejscawia w nurcie reformistycznym Ennahdy, która tak na prawdę jest targana przez kilka tendencji. W styczniu po "rewolucji tunezyjskiej" spotkał się w Waszyngtonie z władzami amerykańskimi, którym przekazał zapewnienia o demokratycznym nurcie swojej działalności. W Tunezji zapewniał inwestorów i polityków tunezyjskich, że jego partia jest zaangażowana w "nieodwracalny proces demokratyczny".

Na zdjęciu premier Jebali. Źródło: AFP

           

poniedziałek, 28 listopada 2011

Marokańczycy wybrali nowy parlament

Abdeljalil Bounhar / The Associated Press
Wybory parlamentarne w Maroko wygrała partia PJD (Parti de la justice et du developmment- Partia Sprawiedliwości i Rozwoju). Otrzymała ona 107 miejsc na 395 w izbie niższej parlamentu. Partia ta określa siebie za umiarkowaną, opowiadającą  się za walkę z korupcją i popierającą monarchię.  Frekwencja w wyborach wyniosła 45% i była wyższa od ostatnich wyborów. Marokańczycy głosowali na PJD, gdyż nigdy wcześniej nie rządziła i dawała nadzieję głosującym na oczekiwane zmiany.  Na czele PJD stoi Abdelilah Benkirane, który zostanie desygnowany przez króla Mohammeda VI na premiera kraju. System parlamentarny w Maroko wymaga, aby wygrana partia zawiązała koalicję. Drugie miejsce w wyborach osiągnęła dotychczas rządząca centroprawicowa partia Istiqual z 60 deputowanymi i to właśnie z nią będzie prawdopodobnie koalicja. Partia zajmująca trzecie miejsce w wyborach RNI (Rassemblement national des independants- Zgromadzenie narodowe niezależnych) wykluczyła koalicję z PJD.
                    Na zdjęciu Abdelilah Benkirane. Abdeljalil Bounhar / The Associated Press

Wielu uważa PJD za partię islamistyczną, oni sami siebie  za partię otwartą i umiarkowaną, nawiązującą do religii. Wygrana PJD to efekt, tego co stało się w Tunezji, gdzie wygrała islamistyczna partia  Ennahdha . Były to przyspieszone wybory wynikłe na fali „arabskiej wiosny”. Król Maroka Mohammed VI, aby zapobiec oskarżeniom o brak zmian w kraju  zainicjował referendum, które odbyło sie 1 lipca br, wtedy uzyskano zgodę na to, że ma powstać nowa konstytucja. Dotychczas w Maroko odbywały się demonstracje żądające zmian i ograniczenia władzy królewskiej, działające pod nazwą Ruch 20 lutego, nie doprowadziły one jednak do masowych wystąpień, gdyż większość Marokańczyków uważa króla za gwaranta ich tożsamości narodowej.

czwartek, 17 listopada 2011

Tunezja: wyniki wyborów

W Tunezji ogłoszono oficjalne wyniki wyborów do Zgromadzenia Narodowego, które zajmnie się utworzeniem nowej Konstytucji . Najwięcej mandatów zyskał ruch islamistyczny Ennahdha zdobywając 89 na 217 miejsc dowodzony przez szejka Racheda Ghannouchi.
Na drugim miejscu uplasował się CPR na czele z obrońcą praw człowieka Moncefem Marzouki z 29 miejscami. Pan Marozuki jest z wykształcenia lekarzem i  uzyskał mandat zwycięskich partii na tymczasowy urząd prezydenta Tunezji.
Trzecią siłą została ku zaskoczeniu wielu  Al Aridha Chaâbia z 26 miejscami. Partia ta została założona przez biznesmena i właściciela stacji telewizyjnej Hachémi Hamdi.  Za tymi trzema uplasowały się partie z lewej strony sceny politycznej określane za demokratów :  Ettakatol, PDP i  Pôle moderniste.
Frekwencja wyborcza wyniosła 54%. Z 7,5 miliona uprawnionych obywateli do urn poszły 4.
Były to pierwsze wolne wybory w Tunezji, zagraniczni obserwatorzy dobrze ocenili organizację wyborów mimo kilku incydentów. 22 listopada odbędzie się pierwsze posiedzenie nowego parlamentu.

Źródło:http://fr-ca.actualites.yahoo.com/tunisie-les-résultats-définitifs-des-élections-confirment-la-152427885.html





wtorek, 15 listopada 2011

Wybory w Maroko

Trzy tysiące manifestantów protestowało w niedzielę 13.11 w Casablance wzywając mieszkańców Maroka do bojkotu wyborów parlamentarnych. Protesty te odbyły się w czasie wizyty delegacji Zgromadzenia Parlamentarnego Rady Europy, która wyraziła niepokój co do frekwencji w wyborach oraz co do przebiegu kampani wyborczej, wywołującej mało entuzjazmu ze strony wyborców. Marokańczycy nie wierzą, że te wybory moga coś zmienić, głosując na rząd, który nie ma realnej władzy. Ruch 20 lutego powstały na fali arabskiej wiosny odrzucił reformy zaproponowane przez króla, uważając je za "parodię demokracji".

Obserwatorzy